Kraje Dalekiego Wschodu mają bardzo bogaty dorobek sportowy. Jednak w odróżnieniu od Europy czy Ameryk, w Azji kształtowały się sporty ściśle związane z duchową formą. Owszem – piłka nożna czy baseball świetnie się tam przyjęły i są niezwykle popularne, ale sporty tradycyjne to przede wszystkim sztuki walki. Wśród najbardziej znanych są sumo, kendo, judo, karate i aikido. Przyjrzyjmy się pierwszym dwóm. Czym są i na czym polegają?

Sumo

Mówi się, że będąc w Japonii naprawdę warto zobaczyć zapasu sumo. Tę sztukę walki kojarzy chyba każdy – choćby z amerykańskiego kina. W wielu filmach, szczególnie kina akcji, zobaczyć można scenę z zapaśnikami sumo gdzieś w tle. Ae podobno nie ma tak ciekawego widowiska, jakim są walki sumo na żywo.

Jest to sport pełen ceremoniałów i tradycyjnej symboliki, co tworzy prawdziwie magiczną atmosferę. Co ciekawe, wszystkie wstępne “zabiegi” przed walką (choć uznawane są za właściwe elementy walki) zajmują mniej czasu niż faktyczna walka. Wygląda to tak, że zawodnicy wychodzą na ring i… rozpoczynają rytualne przygotowania, zwane shikiri. Najpierw każdy z zawodników dokonuje oczyszczenia ciała: m.in. wypłukuje usta i wyciera usta. Potem należy oczyścić ring, rzucając na niego garść soli. A na końcu wygonić demony głośnym tupaniem – są to te najbardziej znane ruchy sumo.

Potem zawodnicy wracają do swojej części ringu jednocześnie uderzając uda dłońmi, rozgrzewając ciało do walki. I wtedy… cały rytuał powtarzany jest od początku. I to kilkakrotnie. Dopiero potem następuje trwająca zwykle kilkanaście sekund walka. Zdaniem wielu komentatorów tego sportu, to właśnie w tym tkwi cała magia sumo – cały ten ceremoniał sprawia, że napięcie wśród widzów sięga zenitu i nawet po błyskawicznym starciu chętnie zobaczą kolejne.

Zasady sumo są bardzo proste. Chodzi o to, by wypchnąć oponenta poza okrągłe pole, lub by położyć go na podłodze. Oczywiście określenie “położyć” jest tu bardzo na wyrost, bowiem wystarczy że przeciwnik zaledwie muśnie podłoża czubkiem palca, by już uznać go za przegranego. Sumo jest sportem o bardzo silnej hierarchii. Ponad 800 zawodowych sumitów funkcjonuje w obrębie sześciu kategorii. Najwyższą z nich jest maku-uchi, a najlepszym z najlepszych – zawodnik z tytułem yokozuna.

Kendo

Drugim widowiskowym sportem japońskim jest kendo. Jest to rodzaj szermierki, który pochodzi od sztuki walki uprawianej przez samurajów: kenjutsu. W trakcie walki zawodnicy mają na sobie specjalną odzież ochronną, która jednocześnie czyni całą potyczkę jeszcze bardziej widowiskową. U osoby zaawansowanej odzież kendo składa się m.in. gi – górna część, hakama – spodnie, kote – ochraniacze rąk i nadgarstków, tare – ochraniacze na uda, do – ochraniacz na brzuch, oraz men – czyli ochronny hełm. Walka odbywać się może mieczem drewnianym lub bambusowym.

Historia powstania dyscypliny wiąże się z kulturą samurajską. Samurajowie któregoś dnia doszli po prostu do wniosku, że ćwiczenie przy użyciu ostrej broni jest dla nich równie niebezpieczne, co prawdziwa walka. Wtedy zrodził się pomysł walki drewnianym mieczem. I tak oto narodziła się ta dyscyplina.

Jednak kendo jest to znacznie więcej, niż tylko dyscyplina sportu. Tak jest zresztą z każdym sportem japońskim ze względu na silna bazę filozoficzną. Jest to więc i rodzaj walki, i sposób bycia. Wiąże się nieodłącznie z tzw. “drogą wojownika”, czyli samodoskonaleniem, bo w każdej walce kendo liczy się przede wszystkim siła umysłu – dostrzeganie okazji i precyzja, a tężyzna fizyczna pozostaje – choć nadal istotna – jednak na drugim planie.

You may also like